Przywiązanie do naszych szkolnych tradycji oraz niespełna jej 160-letniej historii jest wielką wartością zarówno dla absolwentów szkoły jak i dla wszystkich mieszkańców naszej miejscowości. Bardzo wiele osób chętnie rozmawia o szkole, o jej historii, teraźniejszości, utożsamia się z nią, biorąc udział w różnorodnych uroczystościach i przedsięwzięciach organizowanych przez szkołę. Jedną z absolwentek naszej szkoły i byłą mieszkanką (prawie sąsiadującą ze szkołą) jest Pani Barbara Misiec (z d. Repeć). Pani Barbara była jedną z najlepszych uczennic wśród swoich rówieśników, po zakończeniu edukacji w naszej szkole z dużym powodzeniem ukończyła prestiżowe Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, po czym podjęła studia stomatologiczne. Po ukończeniu studiów prowadziła w Chełmie jeden z najlepszych gabinetów stomatologicznych w regionie zarówno ze względu na fachowość usług jak i jego wyposażenie.
Pani Barbara jest wielkim przyjacielem naszej szkoły. Uczestniczy, w miarę możliwości, we wszystkich większych wydarzeniach szkolnych, z wielkim entuzjazmem opowiada o minionych latach ale również bardzo interesuje się aktualną sytuacją szkoły i jej obecnym funkcjonowaniem.
Pani Barbara bardzo aktywnie współpracowała ze mną podczas tworzenia monografii szkoły. Po I zjeździe absolwentów, który odbył się w 2014 r. Pani Barbara sfinansowała zakup 20 wysokiej klasy krzesełek na potrzeby pracowni komputerowej, które z powodzeniem służą do dnia dzisiejszego. Kilka dni temu Pani Barbara przekazała kwotę 1 000 zł na doposażenie biblioteki szkolnej. Za wymienioną kwotę Pani Teresa Berbeć zakupiła lektury dla uczniów klas 1-3 oraz 4-6. Dzięki temu uzupełniliśmy nasze największe bieżące potrzeby w tym zakresie. Książki pełnią bardzo ważną funkcję w procesie edukacji i z pewnością, kiedy poprosiłem Panią Barbarę o kilka słów wspomnień szkolnych podczas pisania monografii znalazły się tam m.in. wspomnienia o czytaniu i wypożyczaniu książek, bądź to w trakcie częstych odwiedzin u Państwa Fałowskich (ówczesnych nauczycieli szkoły): „...Często pożyczali mi książki, a gdy oddawałam, Pani Fałowska kazała mi je streścić, pewnie by sprawdzić czy wszystko zrozumiałam...”, bądź wspomnienia o szkolnej bibliotece: „...Dwa razy w tygodniu można było też wypożyczyć książki w szkolnej bibliotece, gdzie pomagała zawsze pogodna i życzliwa pani Czesława Bida. Pamiętam, że można było wypożyczyć tylko dwie książki w tygodniu. Książki były obłożone w szary papier i nie wolno było ich poplamić...”
Pani Basiu wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni za okazaną życzliwość, a uśmiechnięte twarze dzieci niech będą najlepszym podziękowaniem za wsparcie, jakie od Pani otrzymaliśmy.
W imieniu społeczności szkolnej
Andrzej Jasionowski
















